29 czerwca 2014

Rozdwajające się paznokcie? Żaden problem! BarbraPro pomoże, czyli o serum z mirry


Przy okazji posta na temat skórek i uwielbianego Sally Hansen Instant Cutiicle Remover klik wspominałam, że miałam problem z obgryzaniem paznokci. Ze skutkami walczę po dzień dzisiejszy. Suche skórki i paznokcie to moje utrapienie. O ile ze skórkami dałam sobie radę już wcześniej dzięki wspomnianemu SH to problem ze suchą i rozdwajającą płytką paznokcia powraca cały czas. Ostatnio odkryłam genialną kurację z BarbraPro Serum z mirry klik.



Co pisze producent:
Serum zawierające wysokie stężenie ekstraktów z mirry jest szczególnie polecane do codziennego użytku przez osoby o paznokciach z tendencjami do rozdwajania i łamania. Znakomite dla przesuszonych paznokci. Podczas zabiegów kosmetycznych takich jak manicure i pedicure, czy usunięcie tipsów, skóra często narażona jest na mikrourazy, dlatego też, ze względu na działanie kojące, przeciwzapalne i przyspieszające gojenie serum polecane jest do aplikacji po powyższych zabiegach.
Preparat działa zarówno na blaszkę paznokciową, jak i okolice paznokcia. Użyty w wysokim stężeniu ekstrakt z mirry zawierający czynne składniki pobudzające mikrokrążenie i wspomagające gojenie mikrouszkodzeń, przez co paznokcie stają się silniejsze i szybciej rosną. Współtworzące serum wyciągi roślinne z żywicy drzew benzoesowych i kadzidłowca działają przeciwzapalnie i tonizująco na skórę wrażliwą. Po aplikacji paznokcie stają się mocniejsze, gładsze i bardziej elastyczne, a skóra wokół blaszki paznokciowej odżywiona, mniej podatna na infekcje i niekorzystne czynniki środowiskowe.
Skład: Polysorbate-20, Commiphora Myrrha Extract, Propylene Glycol, Aqua Boswellia Carterii Extract, Styrax Tonkinensis Resin Extract, Methyl Paraben, Propyl Paraben
Właśnie zaczęłam drugą buteleczkę produktu i jestem bardzo zadowolona. Serum ma postać średnio gęstej mazi o lekkim zapachu, który mi nie przeszkadza. Dodatkowo mam dobrą wiadomość dla osób które zmagają się z obgryzaniem paznokcie czy też trzymaniem palców w buzi. Serum ma bardzo gorzki smak, coś w rodzaju preparatu przeciw obgryzaniu "Paluszek". Dlatego też trzeba uważać żeby posmarowanymi paznokciami nie dotknąć jedzenia. Buteleczka jest wyposażona w pędzelek który ułatwia aplikację. Ja stosuję je codziennie przed pójściem spać. Nakładam na paznokcie i skórki nie żałując sobie produktu a następnie dokładnie wcieram i nie zmywam. Po obudzeniu od razu myję ręce bo serum lubi zastygać pod paznokciem co wygląda raczej mało apetycznie. Pierwsze efekty były rzeczywiście zauważalne po tygodniu. Paznokieć przestał się rozdwajać, za to miałam wrażenie, że lekko podsuszył mi skórki. Na szczęście po jakiś 2 tygodniach kuracji skórki zrobiły się dużo bardziej miękkie, zaczęły wolniej rosnąć i ich stan poprawił się. Zaskoczyło mnie to, że po pierwszej aplikacji serum bardzo rozjaśniło płytkę paznokcia, końcówka była bielusieńka a kolor równomierny. Po miesięcznej kuracji mogę pochwalić się już całkiem długimi, zdrowymi paznokciami. 
Serum z mirry można kupić przez internet za jakieś 15zł lub w Krakowie w drogerio-aptece w Galerii Krakowskiej. Produkt jest niezwykle wydajny, 7ml starczyło mi na miesiąc kuracji z tym, że tak jak wcześniej wspominałam nie żałowałam go sobie przy nakładaniu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz